pasterz
(ks. Kazimierzowi Muszyńskiemu)
lubiłem cię
nie ja jeden zresztą
dumny jestem że przewinąłeś się
przez moje życie
z pewnością
Chrystus czeka na ciebie
z otwartymi ramionami
dziękując za wypełnione misje
wyjechałeś z Kalifornii tak nagle
nie zdążyłem ci nawet uścisnąć ręki
do dziś nie wiem dlaczego
gdy się już spotkamy
wyskoczymy z nieba na piwo
opowiesz mi wszystko
odfruń
i czekaj
Ryszard Urbaniak